Czym jest sex w więzieniu? Dla kobiet bliskość, dla mężczyzn wyższość

Autor dodano 28 sierpnia 2014

Seks w więzieniu jest w ogóle możliwy? Czy w Polsce odbywa się on tylko wśród mężczyzn? Jak wygląda to w kobiecych zakładach karnych i co na to służba więzienna? Rozwiewamy wątpliwości dotyczące jednego z bardziej tajemniczych tematów.

Dlaczego seks w więzieniu jest ważny?

Można powiedzieć, że seks w więzieniu ma do spełnienia dwa zadania. Jednym z nich jest zaspokojenie swoich potrzeb seksualnych. Drugim zaś jest ukazanie wyższości i władzy. Bowiem to działanie schematu, gdzie osoby poddające się są niżej w hierarchii od tych, które są aktywne. Seksuolodzy porównują to do struktury obowiązującej podczas wojny secesyjnej. Wtedy to wygrany dowódca dokonywał gwałtu na przegranym dowódcy ukazując i potwierdzając swoją dominację.

Seks w więzieniu

Relacje homoseksualne w zakładzie karnym

Z relacji byłych więźniów, jakie można znaleźć w sieci wynika, że hierarchia w więzieniach jest bardzo zakorzeniona. Jednak nie zawsze o nią chodzi. Czasami po prostu zdarzają się mężczyźni, którzy nie brzydzą się dotykania kolegi z celi i tego potrzebują. W latach siedemdziesiątych tworzono już specjalne oddziały nazywane haremami. To osobne cele, gdzie mogło spotkać się dwóch mężczyzn. Psycholodzy o tym zjawisku mówią – „homoseksualizm zastępczy”. Bowiem większość więźniów uważa, że masturbacja jest sprawą niegodną albo nie tak przyjemną, jak stosunek z drugą osobą, nawet tej samej płci. Dlatego wolą wejść w relacje ze współwięźniem.

Służba więzienna stara się zapobiegać takim sytuacjom izolując osoby spełniające określone kryteria. Bywają sytuacje, gdzie do więzienia trafia osoba, której cechy zarówno wyglądu i zachowania są zbliżone do tych kobiecych. Wtedy taki człowiek może stać się ofiarą gwałtu, więc dla bezpieczeństwa sadza się go w celi jednoosobowej. Podobnie działa się z osobami chorymi umysłowo.

Bliskość między kobietami za kratkami

W jednym z wywiadów były szef Służby Więziennej zaznaczył, że w polskich więzieniach o wiele rzadziej dochodzi do aktów homoseksualnych w porównaniu do Stanów Zjednoczonych. I takie zachowania można obserwować w amerykańskich zakładach, gdzie przebywają kobiety.

Ponadto okazuje się, że seks i związki między więźniarkami to inny model niż ten, który obowiązuje w męskich więzieniu. U kobiet dominuje uczucie, tęsknota i chęć bliskości. Oczywiście są więźniarki, które naprawdę zakochały się w dziewczynie, z którą dzielą celę. Inne zaś szukały korzyści materialnych, kolejne szukały przygody.

Więzienie dla kobiety to zupełnie inny świat, w którym mimo wszystko chcą ułożyć sobie życie. Wśród osadzonych tworzą się rodziny, starsze kobiety zastępują matki i podobnie jest z miłością. Wiek, bliskość, a nawet płeć nie mają wtedy znaczenia. U kobiet nie było mowy też o żadnym gwałcie. Większość z osadzonych wchodziła w związek z drugą osobą dobrowolnie. W slangu więziennych określa się to jako „nawijkę”. To najczęściej młode dziewczyny, które albo bardzo długo siedziały albo naprawdę były lesbijkami. Dla mężczyzn zaś liczy się chwilowe zaspokojenie swoich potrzeb albo – jak już wspomnieliśmy – chęć dominacji i pokazanie wyższości nad współwięźniem.