Na czym polegają opłaty likwidacyjne?
Towarzystwa ubezpieczeniowe często proponują swoim klientom produkt, jakim jest polisolokata czyli ubezpieczenie z funduszem kapitałowym. Jest to działanie bardzo nieetyczne z racji tego, że klient, który chce później zrezygnować z polisolokaty zmuszony jest do uiszczenia opłaty likwidacyjnej. Warto poczytać o tym mechanizmie opłat w poniższym artykule.
- Czym są opłaty likwidacyjne?
- Dlaczego opłaty likwidacyjne są tak kontrowersyjne?
- Czy opłatę likwidacyjną koniecznie trzeba zapłacić?
- W jaki sposób ubezpieczyciele tłumaczą konieczność opłaty likwidacyjnej?
Definicja opłaty likwidacyjnej w ubezpieczeniach z funduszem kapitałowym
Polisa inwestycyjna zawierana jest z reguły na okres od kilku do kilkunastu lat. Przez cały ten czas ubezpieczony wpłaca składki, które trafiają do wybranego funduszu kapitałowego i tam są inwestowane. Wartość zgromadzonych środków zmienia się w zależności od wyników finansowych funduszu. Problem pojawia się w momencie, gdy klient decyduje się przedterminowo wycofać z umowy lub wypłacić zgromadzone pieniądze.
W takiej sytuacji zakład ubezpieczeń pobiera opłatę likwidacyjną, która może stanowić nawet kilkadziesiąt procent aktualnej wartości inwestycji. Mechanizm ten szczegółowo opisuje między innymi serwis www.kinvictus.pl/oplaty-likwidacyjne, który pomaga konsumentom rozeznać się w zapisach umownych i uchronić przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Skala opłat bywa na tyle dotkliwa, że część klientów polis inwestycyjnych traci w ten sposób znaczną część zainwestowanego kapitału.
Brak transparentności i celowe zaciemnianie informacji
Głównym powodem kontrowersji wokół opłat likwidacyjnych jest sposób, w jaki towarzystwa ubezpieczeniowe przedstawiają klientom warunki umowy. Potencjalni ubezpieczeni nie otrzymują jasnej, zrozumiałej informacji na temat faktycznej wysokości i sposobu naliczania opłat. Zapisy w ogólnych warunkach ubezpieczenia bywają sformułowane językiem prawniczym, pełnym odniesień do wzorów matematycznych i tabel, których przeciętny konsument nie jest w stanie zinterpretować samodzielnie.
Przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych świadomie liczą na to, że klient nie przebrnąć przez dziesiątki stron skomplikowanego dokumentu. W praktyce oznacza to, że osoba podpisująca umowę dowiaduje się o rzeczywistej skali opłat dopiero w momencie, gdy próbuje wypłacić pieniądze. Taka asymetria informacji stanowi podstawę nieetycznych działań firm ubezpieczeniowych.
Zmiany przepisów i obniżenie wysokości opłat od 2017 roku
Każda podpisana umowa stanowi zobowiązanie obu stron, jednak w 2016 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynegocjował z czołowymi firmami ubezpieczeniowymi znaczące obniżenie kosztów opłat likwidacyjnych. Równolegle rząd wprowadził ustawowe ograniczenie, które obniżyło maksymalną wysokość opłaty do 4% wartości wykupu.
Od 1 stycznia 2017 roku klienci mogą wycofać się z polisy inwestycyjnej płacąc znacznie mniej – w zależności od zapisów umownych będzie to tak zwane odstępne albo 10% (czasem mniej) wartości wycofywanych środków. Regulacja ta przyniosła ulgę wielu osobom uwięzionym w niekorzystnych produktach finansowych.
Należy jednak pamiętać, że finalna kwota opłaty likwidacyjnej nadal zależy od konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego oraz zapisów umowy podpisanej przed zmianą przepisów. W trudnej sytuacji pozostają ci klienci, których wartość inwestycji drastycznie spadła – dla nich nawet 10% może stanowić dotkliwą stratę w porównaniu z początkowo wpłaconymi składkami.
Oficjalna narracja firm ubezpieczeniowych a rzeczywiste intencje
Towarzystwa ubezpieczeniowe w swojej komunikacji utrzymują, że opłata likwidacyjna ma charakter motywacyjny i służy zdyscyplinowaniu klienta w realizacji długoterminowego planu oszczędnościowego. Zgodnie z tą narracją, perspektywa utraty części kapitału zniechęca do lekkomyślnego wycofywania się z inwestycji, co ostatecznie pomaga klientowi zrealizować cele finansowe i zapewnić sobie bezpieczną przyszłość.
W rzeczywistości jednak taki mechanizm przekształca dobrowolnego inwestora w zakładnika polisy inwestycyjnej. Zamiast zachęty do systematycznego oszczędzania, klient otrzymuje instrument przymusu finansowego. Firmy ubezpieczeniowe sprzedają więc swoim klientom bajkę o konieczności utrzymania dyscypliny, podczas gdy prawdziwym celem jest zapewnienie sobie stabilnego strumienia prowizji przez wiele lat oraz zniechęcenie do przedterminowego wypowiedzenia umowy.
Droga sądowa jako ostateczność
Wielu poszkodowanych klientów, którzy padli ofiarą nieuczciwych praktyk ubezpieczycieli, zdecydowało się skierować sprawę do sądu za pośrednictwem kancelarii prawnych. To rozwiązanie radykalne, ale jeśli dana osoba znalazła się przez działania ubezpieczyciela w dramatycznej sytuacji materialnej, staje się ono jedynym słusznym wyjściem.
Znaczenie konsultacji prawnej przed podpisaniem umowy
Przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy z towarzystwem ubezpieczeniowym warto skonsultować się z kancelarią prawną, która pomoże wyjaśnić nieścisłości i „otworzy oczy” na wiele niezrozumiałych kwestii. Taka inwestycja w profesjonalną poradę może uchronić przed latami finansowego uwięzienia i stratami sięgającymi nawet kilkudziesięciu procent wpłaconych środków.