Kiedy masz dni płodne, czyli czas obliczeń i obserwacji

Autor dodano 26 listopada 2014


Pary pragnące zajść w ciąże chwytają się różnych metod, aby ten proces jak najbardziej przyspieszyć i cieszyć się nowiną o rychłym nadejściu upragnionego potomka. Oprócz pozycji seksualnych, sprzyjających poczęciu, mogą one zdecydować się na współżycie w dokładnie obliczonym i wyznaczonym okresie owulacji. Choć zdrowe osoby regularnie uprawiające seks nie będą miały większego problemu z zajściem w ciążę, w niektórych przypadkach warto jednak obliczyć, kiedy kobieta ma okres płodny, aby maksymalnie podwyższyć prawdopodobieństwo poczęcia dziecka. Jak się jednak skutecznie do tego zabrać?

 

Średnia długość cyklu

Najprostszym sposobem obliczenia, kiedy kobieta ma dni płodne jest określenie średniej długości cyklu. W celu uzyskania odpowiednich parametrów, posiadać musimy dane z co najmniej kilku miesięcy. Długość cyklu liczona jest od daty miesiączki aż do ostatniego dnia przed kolejnym krwawieniem. Kiedy określimy już średnią długość naszego cyklu, odejmujemy od niej 12 a następnie 4. Dla przykładu: jeżeli cykl trwa średnio 29 dni, odejmując od niego 12, uzyskujemy liczbę 17, a odejmując od niej 4 – 13, co oznacza, że okres płodny plasuje się wówczas na 13-17 dzień cyklu. Choć metoda ta należy do łatwych i nie przysparza nam zwykle żadnych problemów, nie jest ona jednak również najbardziej wiarygodna. Ciężko przewidzieć, jak zadziała organizm kobiety, szczególnie jeżeli ma ona nieregularne cykle. Jest to zatem metoda na „mniej więcej” i jeśli zależy nam na większej dokładności, nie tędy droga.

 

Pomiar temperatury ciała

Kolejna metoda, jaką możemy się w tym przypadku posłużyć to metoda termiczna polegająca na regularnym pomiarze temperatury ciała kobiety. Pomiary te występować powinny codziennie rano, zanim zaczniemy wykonywać jakiekolwiek czynności. Temperatura mierzona powinna być z kolei w ustach lub pochwie. Na czym jednak dokładnie polega ten sposób i na jakiej zasadzie on działa? Podczas owulacji w organizmie kobiety uwalniany jest hormon zwany progesteronem, który, choć tego nie odczuwamy, podnosi temperaturę ciała. Mierząc ją regularnie, możemy zatem zaobserwować zmiany i określić, kiedy zaczęło się jajeczkowanie. Metoda jest dosyć skuteczna, jeżeli potrafimy dokonać odpowiedniej interpretacji uzyskiwanych wyników oraz kiedy stosujemy ją regularnie co najmniej przez kilka miesięcy, poznając dokładnie specyfikę swojego cyklu.

 

Dokładne obserwacje

Dni płodne określić można ponadto poprzez obserwację śluzu szyjowego oraz samej szyjki macicy, która zmienia się w zależności od konkretnego dnia cyklu. Normalnie śluzu jest niewiele, jest on niemal niewidoczny, o białawym zabarwieniu. W czasie owulacji będzie go coraz więcej, odznaczał będzie się przeźroczystością, a kobieta odczuwać będzie wilgotność pochwy. W tym okresie zmienia się również pozycja, stopień otwarcia oraz twardość szyjki macicy, zatem obserwując dokładnie swój organizm, określić możemy, kiedy dokładnie występują u nas dni płodne. Wadą tej metody jest to, że nieznajomość wyglądu konkretnego śluzu może sprawić, że za dni płodne uznamy okres większego podniecenia. Charakterystykę śluzu zaburzyć mogą również niektóre lekarstwa.

Ocena: 5.0/5, 1 głos.
przeliczanie głosów...